MADE IN CHINA
Skręcając nowo zakupiony fotel do biurka z komputerem, według sporządzonej w kilkunastu językach instrukcji, byłem pod wrażeniem komunikatywności obrazkowego cyklu składania i rychło odkryłem producenta siedziska: MADE IN CHINA. Przysiadłszy na obrotowym krześle ufam, że automatycznie stanę się bardziej obrotny w spisywaniu refleksji na temat, jaki wyznacza znana marka i też dorzuci wrodzona fantazja.

Trzeba chcieć !
W środę 4 czerwca 2014 pogoda była piękna, jak przed 25 laty, kiedy to w Polsce coś tąpnęło w przemianach ustrojowych. Akurat gdy w tę okrągłą rocznicę w Warszawie Barack Obama wygłaszał płomienne przemówienie do Polaków na mojej ulicy zagłuszał je hałas maszyn rozprowadzających masę bitumiczną. Dobiegające z telewizora patetyczne słowa mężów stanu naszego i amerykańskiego mieszały się z odgłosami frontu robót; "sru" i asfalt płynął na Ducala.

Miłość i służba
Kiedy Lucyna Szarek, dyrygent chóru Gimnazjum Nr 1, zapraszała mnie z wyprzedzeniem na majowy koncert dziękczynny za uświęconypontyfikat Jana Pawła II właśnie sposobiłem się do wyjazdu na Jego Kanonizację. Udawałem się tam w przeświadczeniu mojej wdzięczności za dar obcowania z Wielkim Rodakiem, której zadatkiem była wizyta Karola Wojtyły w Jaśle 8 marca 1970, kiedy to symbole jasnogórskiego obrazu: Świeca i Ewangeliarz nawiedzały moją parafię Farną. Niewiele, przyznaję, wiedziałem o ówczesnym biskupie z Krakowa.




