Menu witryny
  • Start
  • Biografia
  • Curriculum Vitae
  • To jest to
  • Laurki
  • Lamus
  • Harcerstwo
  • Pasje
  • Galeria
  • Publikacje
  • Radio
  • Telewizja
  • Ulubione linki
  • e-Pamiętnik
  • Kontakt
  • Mój JDK
  • Mój MDK
Szukaj

PostHeaderIcon Ciemnoczerwony w drobne białe kropki

sobota, 31 grudnia 2011 07:00 | PDF | Drukuj | Email

………Myślisz ty, myślę ja,
Co nam rok miniony dał.

To był rok, dobry rok.
Z żalem dziś żegnam go
.

Wraz z końcem 2011 roku zamykamy półroczną, polską prezydencję w Unii Europejskiej, przekazując tę rolę Duńczykom. Fakt ten godny jest odnotowania w moim wirtualnym zakątku z dwóch względów. Otóż na początku tego roku byłem nagrodowo w Brukseli ze zwiedzaniem tamtejszych agend unijnych. Kończę zaś 2011 z oficjalną pamiątką naszego europejskiego urzędowania.  

Od początku czułem intuicyjnie, że taka prestiżowa kadencja musi mieć stosowną otoczkę, w tym wyjątkowe gadżety. Najpierw wybuchła afera z winem, bo ogłoszono, iż Polskę będzie firmować wino węgierskie. Potem ujawniono listę oficjalnych pamiątek: bączek, miód, mleko, apaszka, spinki do mankietów, krawat.

Ten ostatni został zaprezentowany 7 czerwca. Widziałem dwa wzory, które miały pokazać Polskę jako kraj nowoczesny i zorientowany na modę. Dlatego przygotowano krawat granatowy w kolorze flagi UE  gładki, bardzo uniwersalny, a jednocześnie w bardzo modnym w tym sezonie kolorze. Jest też drugi krawat z elementami bardziej patriotycznymi. Autorem projektu krawatów i apaszki jest Maciej Zaremba.

Polska objęła Prezydencję 1 lipca.”Obyczaj jest taki, że każda prezydencja ma swoje krawaty i rozdaje je podczas prezydencji” – mówił wtedy Premier rządu. Uznałem, że powinienem zdobyć taki gadżet. Napisałem list do szefa polskiej dyplomacji z prośbą o autograf i krawat. Przesyłka z Ministerstwa Spraw Zagranicznych nadeszła pod koniec listopada, w niej miły list z Gabinetu Politycznego Ministra  Radosława Sikorskiego, zdjęcie podpisane własnoręcznie i elegancko opakowany krawat, o jakim marzyłem. Ciemnoczerwony w drobne białe kropki, z zewnętrzną zakładką ozdobioną logo polskiej Prezydencji. Tkanina dobrej jakości. Szew wewnętrzny wykonany ręcznie, co gwarantuje powtórne wiązanie bez zniekształceń. A zatem praktyczny w użytkowaniu. Ongiś szef rządu zachwalał jego jakość i jak mówi to wyjątkowy w dotyku krawat – potwierdzam.

Po raz pierwszy i dotąd jedyny wystąpiłem w tym niezwykłym krawacie na XVII Sesji Rady Powiatu Jasielskiego 22 grudnia 2011.

Miejsce da nowym dniom
Stary rok, dobry rok.

Pierwszej gwiazdy dziś zapytaj,
Co następny rok przyniesie………….

 Życzę najlepszego, z dotychczasowych, Roku Pańskiego 2012 !!!

 

PostHeaderIcon Wesołych Świąt Bożego Narodzenia

czwartek, 22 grudnia 2011 12:49 | PDF | Drukuj | Email

 

PostHeaderIcon Po śmieri Václava Havla

niedziela, 18 grudnia 2011 22:23 | PDF | Drukuj | Email

Kiedy dziś w południe wróciłem z kościoła w krakowskim mieszkaniu córki czekała wiadomość; Václav Havel nie żyje. Ta barwna postać twórcy słowa i przemian demokratycznych  w Czechosłowacji zafascynowała mnie od razu kiedy pojawiła się na fali przeobrażeń w sąsiednim  kraju.

Bodajże w 1990 roku obejrzałem na  scenie Teatru  Starego w Krakowie spektakl „Audiencja.Protest.” autorstwa Václava Havla. To było bardzo interesujące przedstawienie, znakomicie zagrane i zagrzewające mnie do trwania w niezależności twórczej.

Niedługo potem byłem w Pradze. Flaga na maszcie wskazywała iż gospodarz praskiego zamku na wzgórzu jest w domu, nie spotkałem jednak polityka. Napisałem na Hradczany list i otrzymałem od Prezydenta Havla podpisane i ozdobione sercem zdjęcie.

Poniedziałku 3 września 2007 nie zapomnę nigdy. To spotkanie miało odbyć się na Straszewskiego w PWST, ale „waliły” takie tłumy, że przeniesiono do Audytorium Maximum na    Krupniczej.    Zanim 900 osób tam zgromadzonych słuchało panelu Adam Michnik, Václav Havel, Kamierz Kutz, Henryk Woźniakowski  zaczaiłem się w podziemnym  parkingu obiektu i dostałem autograf gościa z Czech, który promował  w tym dniu w Krakowie swoją„Tylko krótko proszę”.

Havel przybył wtedy  w czerwonej wełnianej kamizelce i aksamitnej marynarce. Tak odziany, uśmiechnięty został w mojej pamięci, zaś Jego dwa autografy  są bezcenną ozdobą mojej kolekcji. Moment  mojego krakowskiego spotkania z Vaclavem Havlem został  zatrzymany w kadrze, który pokazuję publicznie teraz po raz pierwszy. Fascynacja  dorobkiem życiowym dramaturga i opozycjonisty trwa spotęgowana  wiadomością o kresie Jego  doczesnego życia. Ufam, że zazna należnego  wiecznego spokoju.

Komentarze (1)
 

PostHeaderIcon Grudzień 1981

wtorek, 13 grudnia 2011 08:22 | PDF | Drukuj | Email

Jeszcze w sobotę 12 grudnia 1981 wieczorem prowadziłem na scenie Jasielskiego Dom Kultury koncert Zespołu Pieśni i Tańca  „Pogórzanie”. Nieco później, wraz z amatorską grupą estradową, gościliśmy w Klubie Kultury w Cieklinie. Po programie wraz z  tubylcami  biesiadowaliśmy w zaciszu klubu do późnej nocy. Wracających „Osinobusem”, około godziny 2 w nocy,  zatrzymali nas na skrzyżowaniu 3-Maja/Dworcowej milicjanci. Rutynowe z pozoru sprawdzenie ludzi i pojazdu nie trwało długo. Po rozładowaniu sprzętu przy JDK poszedłem pośpiesznie spać. Po umyciu zwyczajowo włączyłem radio, skąd płynęła smętna muzyka. Utrudzony zasnąłem szybko.

Więcej… Dodaj komentarz
 
Więcej artykułów…
  • Lubię Radio Rzeszów - 60 lat!
  • Nas troje
  • Nowe Podkarpacie Nr 46(2131) z 16 listopada 2011
  • Na okoliczność

<< pierwsza < poprzednia 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 następna > ostatnia >>

Strona 110 z 118

Copyright © 2010 - Zbigniew Dranka
All Rights Reserved

Webmaster: LookMedia - Jasło